Pliki cookies Czym są pliki cookies?

Używamy plików cookies, by ułatwić korzystanie z naszych serwisów.
Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Media o nas

Cyfrowe zyski
03.08.2011

Rynek prasy cyfrowej jest ciągle w powijakach, ale wydawcy wierzą, że inwestując w e-gazety teraz, zarobią na nich w przyszłości. Albo przynajmniej poprawią statystyki sprzedaży.

Dziennik Gazeta Prawna” ponad 12 proc. całego rozpowszechniania uzyskuje dzięki wydaniu cyfrowemu (średnio miesięcznie w pierwszym kwartale br. 10 796 e-wydań i 89 051 egz. drukowanych; ZDKP). „Prawna” pracuje na ten najlepszy wśród polskich dzienników wynik od 2002 roku. Wtedy uruchomiła wydanie elektroniczne jako PDF-owy odpowiednik wersji drukowanej. Po pięciu latach rozbudowała je o nowe funkcjonalności.

[...]

Cena i promocja

Jan Jaworowski [wiceprezes Infor Biznes przyp. e-Kiosk] przyznaje, ze jedna z podstaw sukcesu e-DGP jest specyficzny czytelnik. „Dziennik Gazete Prawna” ze względu na prawnofinansowy profil chętnie kupują firmy i instytucje. Dodatkowe funkcje e-wydania, czyli archiwum, dodatki, akty prawne, doskonale trafiają w ich potrzeby. Podobnie jest z „Rzeczpospolita”, która pod względem rozpowszechniania e-wydań jest na drugiej pozycji (6522 e-wydania i 130 121 egz. papierowych w pierwszym kwartale br.).

[...]

Choć „Pomorska” jest stale wśród liderów prasy regionalnej (w pierwszym kwartale br. jej rozpowszechnianie wersji drukowanej wyniosło 65 205 egz.), to sprzedaje tylko 43 e-wydania. Tak duże dysproporcje w rozpowszechnianiu wydań papierowych i elektronicznych nie są jednak reguła wśród dzienników regionalnych. „Gazeta Lubuska”, tak jak „Pomorska” należąca do Mediów Regionalnych, ma w wynikach rozpowszechniania średnio 33 739 egz. papierowych i aż 1085 elektronicznych (dane ZKDP, pierwszy kwartał br.).

Sławomir Stańczak, szef marketingu „Gazety Lubuskiej”, uważa, ze sprzyja temu specyfika regionu: – Lubuskie to województwo emigrantów, którzy pracując w Niemczech czy na Wyspach, ciągle szukają informacji lokalnych. W regionie są dwa kluby żużlowe: Falubaz i Stal Gorzów, które maja wielu kibiców. Przed meczami publikujemy dodatki, które interesują także czytelników za granica. Stańczak przyznaje, ze e-wydanie wspierają przemyślane akcje marketingowe. Na przykład kiedy gazeta organizuje loterie promocyjna, kupon uprawniający do gry trzeba zarejestrować poprzez zakup e-wydania za pomocą SMS-u w promocyjnej cenie 1,23 zł (z VAT). – To działa, bo czytelnicy w ten sposób poznają e-wydanie i zaczynają je kupować – twierdzi Stańczak.

Piotr Kubiszewski, prezes e-Kiosku, jednej z firm kolportujących e-wydania, ocenia, ze wydania cyfrowe na komputery łatwiej sprzedawać tytułom ogólnopolskim, bo gros zamówień na tym rynku pochodzi od odbiorców instytucjonalnych. Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło niedawno największy w tym roku przetarg na dostawę prasy cyfrowej, na łączna sumę 2,2 mln zł w ciągu dwóch lat. Wygrały go e Gazety. Ministerstwo zamówiło m.in. tygodniki „Newsweek Polska” i „Polityka” oraz miesięczniki komputerowe „PC World” i „Networld”, ale największy udział w całej kwocie będzie miała sprzedaż „Dziennika Gazety Prawnej”, „Gazety Wyborczej” i „Rzeczpospolitej”. Do tych trzech tytułów należny dzisiaj duża cześć rynku prasy cyfrowej.

Zamienic te sytuacje może dopiero upowszechnienie urządzeń mobilnych, z założenia przeznaczonych dla indywidualnych konsumentów, a nie dla korporacji. Tablety to nadal w Polsce urządzenia drogie. Tańsze są smartfony wyposażone w duże wyświetlacze. Ponieważ w ich produkcje mocno zaangażowały się coraz silniejsze na naszym rynku firmy azjatyckie, jest szansa na to, ze smartfony szybko się upowszechnia. Optymistycznie nastawieni wydawcy – choćby Grzegorz Hajdarowicz wydający „Przekrój” i inwestujący właśnie w przejecie „Rzeczpospolitej” – wróżą, ze w ciągu najbliższych lat liczba smartfonów w Polsce dojdzie do kilkunastu milionów. Będzie wiec duza grupa potencjalnych odbiorców, przez co inwestowanie w drogie aplikacje na urządzenia mobilne i wymyślne formy gazety elektronicznej poza uzasadnieniem prestiżowym znajdzie także ekonomiczne. – Już na jesieni spodziewam się ogromnego wysypu tabletów w cenach do zaakceptowania – przekonuje Piotr Kubiszewski, prezes e-Kiosku. To, jak przewiduje, mogłoby rozruszać rynek e-wydań pism popularnych.

Wyjść poza PDF

Tymczasem najczęstszą forma e-wydania pozostają PDF-y gazety drukowanej. Nie warto ich jednak lekceważyć, bo jak podkreślają wydawcy „DGP”, bez nich przygotowanie bardziej wyszukanych form rozpowszechniania gazet w sieci staje się trudniejsze. Mając uporządkowane archiwum wydań, można myśleć o umieszczaniu treści w następnych kanałach dystrybucji – wszelkich urządzeniach mobilnych (iPady, iPhone’y, tablety).

Łatanie statystyk

Wydawcy dostali niedawno silny impuls do przyspieszenia prac nad e-gazetami, bo pojawiła się perspektywa łatwiejszego poprawiania statystyk sprzedażowych rozpowszechnianiem elektronicznym. Czerwcowy zjazd ZKDP przyjął raport komisji zarządu ds. prasy cyfrowej. Zawarte w nim propozycje maja być wpisane do nowego regulaminu Związku, który zacząłby obowiązywać od stycznia przyszłego roku. Zmiany spowodowałyby, ze w raportach ZKDP można by wykazać znacznie więcej rodzajów wydań cyfrowych niż obecnie, choć podobnie jak dziś tylko niektóre można byłoby w zestawieniu sumować z wydaniami drukowanymi. Komisja podzieliła prasę w wersji cyfrowej na dwie grupy: wydania cyfrowe, których zawartość w większym lub mniejszym stopniu jest odbiciem drukowanej wersji, oraz publikacje cyfrowe, które nie maja odpowiednika w wersji drukowanej. Wydania cyfrowe podzielono z kolei na trzy rodzaje: – repliki (dotychczasowe e-wydania) zawierające cały materiał redakcyjny i wszystkie reklamy z wydania papierowego i ewentualnie treści dodatkowe; – repliki plus z pełnym materiałem redakcyjnym, ale z dowolnym materiałem reklamowym; – dynamiczne wydania cyfrowe, które zawierają co najmniej 60 proc. materiałów redakcyjnych z wydania papierowego i dowolne reklamy.

[...]

Publikacje cyfrowe to zupełnie nowa kategoria. Byłyby do niej zaliczane zarówno wydania, które zawierają mniej niż 60 proc. tekstów z wydania papierowego, jak i te, które istnieją tylko w postaci elektronicznej (jak np. e-tygodnik „Machina” od początku czerwca br. dostępny w formie PDF w sieci czy coraz liczniejsze e-magazyny). Kontrola mogłyby być tez objęte płatne części serwisów internetowych. Za publikacje płatne uznawano by te, których cena wyniosłaby minimum 50 gr za wydanie. – Takie zapisy zwiększą atrakcyjność wydań cyfrowych dla wydawców – mówi Rafał Kamiński, szef działu kolportażu Ringier Axel Springer Polska, który przewodniczy pracom komisji zarządu ZKDP ds. prasy cyfrowej.

[...]

Trzy wysokie progi

Sprzedaż e-wydań rośnie w tempie 10–20 proc. rocznie. Jednak jej wartość to wciąż tylko ułamek 1 proc. sprzedażny prasy ogółem. – W tym roku wartość całego rynku e-wydań wyniesie około 10 milionów złotych – prognozuje Piotr Kubiszewski, szef e-Kiosku. Joanna Żukowska, prezes eGazet, również wierzy w przyszłość prasy elektronicznej: – Rynek będzie się rozwijać coraz szybciej. Grupa czytelników e-wydań rośnie.

Jan Jaworowski z Inform jest przekonany, ze popyt na prasę cyfrowa w dłuższej perspektywie możne zniwelować spadki sprzedaży wydań drukowanych. – Staramy się być o krok przed rynkiem i przed czytelnikiem. To, ze mamy e-wydanie i duża wiedzę o tym, jak korzystają z niego czytelnicy, pozwala nam zaprojektować użyteczną aplikacje na iPada. Mamy tez gotowe mechanizmy, które wystarczy przenieść na nowa platformę. Być może cyfrowa rewolucja nadejdzie za rok albo za trzy lata. Będą pojawiać się nowe platformy dystrybucji elektronicznej. Ale dzięki temu, co robimy teraz, będziemy na ten moment dobrze przygotowani.

Źródło: Press (8/2011) s. 56-61



« Poprzednia    Następna »

pomoc

zobacz:
najczęstsze problemy
Telefon:
+48 22 463 00 66

+48 22 463 01 71
pn. - pt. w godz: 8:00 - 17:00
e-mail:
wyślij zapytanie